Strona główna‎ > ‎

Rozważania wielkopostne AD 2010

Publikujemy wielkopostne rozważania przygotowane przez o. Adama Błyszcza. Każdego dnia Wielkiego Postu pojawi się nowe rozważanie. Zachęcamy do skorzystania z usługi RSS, wówczas codziennie będą Państwo otrzymywali powiadomienia o nowej treści na naszej stronie, czyli kolejnym rozważaniu.

Zachęcamy do lektury!

XXXXIII Wielka Środa

opublikowane: 31 mar 2010, 01:03 przez Redakcja JotJotZet

                Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: „Czy nie ja, Rabbi?. Mówi mu: „Tak jest, ty” (Mt 26, 25)

Na czym polega zdrada Judasza?

Tekst grecki mówi, że Judasz wydał Jezusa. Zatem zdradzić to wydać w obce, wrogie ręce Jezusa. Pozwolić, aby Jezusem dysponowali inni.

Zdrada Judasza polega nie tyle na opuszczeniu Jezusa, ile na przekazaniu Go wrogom.

Czy Jezus wierzył, że Judasz będzie Go chronił całe życie?  

XXXXII Wielki Wtorek

opublikowane: 30 mar 2010, 00:34 przez Redakcja JotJotZet

            Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”. Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, a ty trzy razy się Mnie wyprzesz”. (J 13, 37 – 38)

I tak oto biedny kogut stał się miarą zdrady świętego Piotra.

Ponoć każdego dnia Żydzi zanoszą do Boga swoje rytualne błogosławieństwo: „Błogosławiony niech będzie Pan, który dał kogutowi inteligencję do odróżniania dnia i nocy”.

To trudna sztuka zapowiadać jutrzenkę, kiedy jeszcze wokół panuje mrok nocy. Istotnie, potrzeba do tego inteligencji koguta.  

                 Jeszcze trudniej uwierzyć w to, że można się podnieść po tak dotkliwym rozczarowaniu co do własnej obietnicy i wierności. Istotnie, potrzeba do tego łez Piotra.

XXXXI Wielki Poniedziałek

opublikowane: 30 mar 2010, 00:31 przez Redakcja JotJotZet

            Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który Go miał wydać: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?” (J 12, 3 – 5)

Na scenie pojawia się Judasz. Od razu jako czarny charakter. Zostaje dobrze nakreślone psychologiczne podłoże zdrady. Ale czy aby nie nazbyt pospiesznie? Fakt, że Judasz nie rozumie Jezusa. Ale na tle całej wspólnoty uczniów nie stanowi to żadnej nowości ani rzadkości. Podobne problemy ma Piotr, Tomasz, Jan i Jakub Zabedeuszowie. Pewnie inni tak samo. Tylko ewangelie o tym nie wspominają.

Ta nieumiejętność rozumienia Jezusa bardzo dobrze wpisuje go w tę wspólnotę uczniów Jezusa. 

Odpowiedzialny za finanse całej wspólnoty najprawdopodobniej zajmuje jedno z najważniejszych miejsc w hierarchii grupy. Może drugi, zaraz po Piotrze?

                Kim jest Judasz? Naszym bratem, którego się wstydzimy.

XXXX Niedziela Palmowa

opublikowane: 29 mar 2010, 02:14 przez Redakcja JotJotZet

            Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie powiedział: Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał, mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane; czyńcie to na moją pamiątkę. Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana (Łk 22, 17 – 20)

Dzisiejszego dnia wspominamy uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy i czytamy Mękę Pańską w jednej z trzech wersji synoptycznych. Daje nam to wgląd w to wszystko, co się stanie z Jezusem w przeciągu całego tygodnia, w liturgii zwanym Wielkim bądź Świętym.

Opis wieczerzy paschalnej (bądź Ostatniej – w wersji Janowej) przybliża nas do tajemnicy Krzyża. Na kilkanaście godzin przed swoją śmiercią Jezus podaje uczniom klucz do interpretacji tego, co się stanie na Golgocie. 

Dwukrotnie łamie przy tym zwyczaj wieczerzy paschalnej. Wprawia to uczestników w zdumienie. Gdybyśmy odzyskali taką właśnie kategorię patrzenia na Jezusa – ze zdumieniem.

XXXIX Sobota V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 26 mar 2010, 16:09 przez Redakcja JotJotZet

«Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. (J 11, 48 – 53)

Nakładają się na tę scenę dwa porządki: historyczny i teologiczny.

W porządku historycznym Jezus zostaje skazany na śmierć, która ma ocalić naród przed ewentualną zemstą Rzymian. Tak twierdzi arcykapłan. Jan doda, że jest to śmierć dla zjednoczenia wszystkich rozproszonych dzieci Bożych. 

W porządku teologicznym na nic się zdadzą jakiekolwiek zabiegi przeciwników Jezusa. On zawsze będzie rozsadzać wszelkie struktury polityczne i społeczne.

XXXVIII Piątek V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 26 mar 2010, 01:51 przez Redakcja JotJotZet

Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić - to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: "Bluźnisz", dlatego że powiedziałem: "Jestem Synem Bożym?" Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. (J 10, 35 – 38)

            Zastanawiający fragment. W jego świetle staje się oczywiste, że Jezusa postrzegano jako kogoś, kto pretenduje do miana Boga. I mówi o dziełach swojego Ojca. Te powinny być czytelne dla Jego słuchaczy. Nowy Testament zna tylko jedno dzieło Ojca, któremu Ten jest bez reszty oddany. Syn objawił je w rozmowie z Nikodemem: tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna jednorodzonego... Dlaczego trop miłości oponentom Jezusa wydaje się niewiarygodny?

XXXVII Czwartek V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 25 mar 2010, 11:06 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 25 mar 2010, 11:18 ]

                Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1, 34–38)

Czytając fragment ewangelii opowiadający o zwiastowaniu, stajemy przed kilkoma prawdami życia duchowego, które czasami umykają naszej uwadze.  

Po pierwsze, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Ewangelista Łukasz mówi o bezpłodnej Elżbiecie oczekującej potomstwa. Czyż w naszych czasach przykład dwóch pontyfikatów, polskiego i niemieckiego, nie jest przykładem takiej wszechmocy Boga? Któż w 1939 roku pomyślałby coś takiego!  

Po drugie, Bóg nie odrzuca wątpliwości człowieka.

Po trzecie, posłuszeństwo Bogu nie jest jednym ze sposobów przeżywania ludzkiej wolności, uprawnionym obok innych sposobów przeżywania, doświadczania tejże wolności. Posłuszeństwo Bogu jest esencją, naturą ludzkiej wolności. Prawda, że brzmi to skandalicznie.

XXXVI Środa V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 25 mar 2010, 10:58 przez Redakcja JotJotZet

W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego». Rzekli do Niego: «Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga». Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał». (J 8, 39–42)

Na czym polegają czyny Abrahama? Pismo powiada, że na wierze wbrew nadziei. My zaś pamiętamy przede wszystkim jego niedoszłą ofiarę z syna Izaaka na górze Moria.

W jednym i drugim przypadku Abraham przekracza narzucającą się naoczność doświadczenia. Nie potrafią tego uczynić ci, którzy uważają się za jego potomków.

Wiara, do której wzywa Chrystus, polega właśnie na tym: na odwadze wykraczania poza to, co zostaje nam dane w naoczności doświadczenia.

XXXV Wtorek V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 23 mar 2010, 04:10 przez Redakcja JotJotZet

                Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył».  (J 8, 28)


Dwukrotnie Jezus używa wyrażenia, które w Starym Testamencie zarezerwowane było dla Jahwe: JA JESTEM. Pod takim bowiem imieniem Bóg mówi do Mojżesza w krzewie gorejącym.

Przestrzenią ostatecznego objawienia tożsamości Jezusa jest Jego wywyższenie, czyli w teologii janowej krzyż. Paradoksalnie, swoje odwieczne JA JESTEM Chrystus potwierdza w momencie śmierci.

            Jednocześnie, kto nie uznaje jezusowego JA JESTEM skazuje siebie na śmierć.

XXXIV Poniedziałek V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 22 mar 2010, 01:08 przez Redakcja JotJotZet

A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: «Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia». Rzekli do Niego faryzeusze: «Ty sam o sobie wydajesz świadectwo. Świadectwo Twoje nie jest prawdziwe». (J 8, 12 – 13)

Deklaracja Jezusa, że jest światłością świata (przekraczając tym samym horyzont judaizmu) i światłem życia dla każdego, na pierwszy rzut oka wydaje się uzurpacją. Żaden człowiek nie może pretendować do tego, aby jego życie i słowa stanowiły światłość świata, więcej – były dla innych światłem życia.

            Gdy słuchamy słów Jezusa, dociera do nas, że coś takiego mógł powiedzieć jedynie wariat (idiota) albo rzeczywisty zbawiciel człowieka. Ale jak ich odróżnić?

1-10 of 43