XXVIII Wtorek IV tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 17 mar 2010, 01:19 przez Redakcja JotJotZet

Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. (J 5, 5 – 8a)

 

W tej scenie przynajmniej trzy rzeczy zastanawiają.

Po pierwsze, pytanie Jezusa, czy chory chce wyzdrowieć. Chociaż znamy osoby, które ze swojej choroby czynią sposób na życie.  

Po drugie, wezwania Jezusa, aby uzdrowiony wystrzegał się grzechu. Jaki zachodzi związek między cierpieniem a grzechem? Co gorszego może się zdarzyć człowiekowi nad 38 lat permanentnej choroby w samotności? Tylko śmierć. Śmierć wieczna.

            Po trzecie, zachowanie uzdrowionego. Dlaczego denuncjuje Jezusa?