XXXVII Czwartek V tygodnia Wielkiego Postu

opublikowane: 25 mar 2010, 11:06 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 25 mar 2010, 11:18 ]

                Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1, 34–38)

Czytając fragment ewangelii opowiadający o zwiastowaniu, stajemy przed kilkoma prawdami życia duchowego, które czasami umykają naszej uwadze.  

Po pierwsze, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Ewangelista Łukasz mówi o bezpłodnej Elżbiecie oczekującej potomstwa. Czyż w naszych czasach przykład dwóch pontyfikatów, polskiego i niemieckiego, nie jest przykładem takiej wszechmocy Boga? Któż w 1939 roku pomyślałby coś takiego!  

Po drugie, Bóg nie odrzuca wątpliwości człowieka.

Po trzecie, posłuszeństwo Bogu nie jest jednym ze sposobów przeżywania ludzkiej wolności, uprawnionym obok innych sposobów przeżywania, doświadczania tejże wolności. Posłuszeństwo Bogu jest esencją, naturą ludzkiej wolności. Prawda, że brzmi to skandalicznie.