niedziela IV tygodnia adwentu (2010-12-19)

opublikowane: 20 gru 2010, 00:35 przez Redakcja JotJotZet

Z ewangelii według świętego Mateusza 1:18-24

18 Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. 19 Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 20 Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami". 24 Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie,

           Do namalowania obrazu Józefa zostały użyte farby Starego Testamentu. Te same, które posłużyły do namalowania obrazów Abrahama, Mojżesza, patriarchy Józefa.

           Wskutek tego ta tajemnicza postać staje się dla wielu chrześcijan wzorem wiary, która przekracza naoczność doświadczenia, aby całkowicie powierzyć się Słowu.

          Na niespełna tydzień przed Narodzeniem Jezusa Kościół ukazuje nam w liturgii kogoś kto nie powierza się swoim oczom ani zranionemu sercu, ale wewnętrznemu głosowi.

           Nikt inny nie stanie przed nami w te ostatnie dni adwentu. Od nikogo innego nie moglibyśmy się nauczyć wiary.