2011-03-25 piątek, II Tydzień Wielkiego Postu

opublikowane: 19 mar 2011, 10:11 przez Redakcja JotJotZet
W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą". Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca". Na to Maryja rzekła do anioła: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?" Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego". Na to rzekła Maryja: "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!" Wtedy odszedł od Niej anioł.
Łk 1,26-38

“Oto ja służebnica pańska niech mi się stanie według Twego słowa” - jaka to próba wiary dla Maryi, która tak naprawdę do końca nie rozumie Bożego planu, ale jest gotowa zawierzyć Bogu i wypełnić Jego wolę.

Wiara nie jest czymś łatwym, jest przyjęciem z ręki Boga tego wszystkiego, co dla każdego z nas przygotował. Wiara jest zaufaniem Bogu w każdej sytuacji, nie tylko wtedy, kiedy wszystko układa się po naszej myśli, a także wtedy, kiedy w naszym życiu pojawia się cierpienie. Maryja opowiedziała tak na wezwanie Boga, podobnie jak Samuel: “mów Panie sługa Twój słucha”.
Justyna