2011-04-07 czwartek, IV Tydzień Wielkiego Postu

opublikowane: 2 kwi 2011, 13:27 przez Redakcja JotJotZet
Jezus powiedział do Żydów: Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój nie byłby prawdziwy. Jest przecież ktoś inny, kto wydaje sąd o Mnie; a wiem, że sąd, który o mnie wydaje, jest prawdziwy. Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także słowa Jego, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?
Jan 5, 31-47

Byli tacy, którzy świadczyli, że Chrystus zmartwychwstał, ale byli też i tacy, którzy świadczyli, że Jego ciało wykradziono. Chrystus nie będzie nam niczego udowadniał. Czeka, aż dostrzeżemy Go sami w otaczającym nas świecie, w spotykanych przez nas ludziach. Nie powinniśmy tracić czasu na poszukiwanie dowodów Bożej obecności, jeśli z góry – mniej lub bardziej świadomie – odrzucamy możliwość, że nas te dowody przekonają. Jeśli nie będziemy chcieli spotkać Boga, jeśli nie będziemy chcieli Mu zawierzyć, żaden dowód, żadne świadectwo nas nie przekona. Jeśli tylko dopuścimy do swej świadomości myśl, że On jest obok nas – dopuścimy tak naprawdę, w głębi naszego serca i rozumu – każdy dzień, każda chwila, każdy człowiek będzie świadczył o Jego obecności.

Wanda Rudnicka-Sterna